5/21/2012

PINK&JEANS

Róż, dżins i ramoneska - najlepszy, najwygodniejszy i najcieplejszy strój ever. A biorąc pod uwagę minioną pogodę to najlepszy strój na ostatnie dni. Po raz pierwszy na blogu pokazuje się w dżinsowych spodniach. To naprawdę dziwne, powrócić do noszenia spodni po 3 latach przerwy. Wrócić do malowania po jakimś roku zaniedbania - to też trudne bo choć staram się powrócić do tego od jakiegoś miesiąca to średnio mi to wychodzi. W każdym razie mam dobre nastawienie i wierzę w to, że ćwiczenie uczyni ze mnie mistrza. Łapcie zdjęcia i do zobaczenia!
xx


jeans/ zara
bag/ primark
sweater/ new yorker
shoes/ f&f
jacket/ no name

9 komentarzy:

Little Green Tin pisze...

Moim zdaniem stylizacja niespecjalna, ale... dziewczyno, Ty jesteś prześliczna :)

Charlotta pisze...

Śliczny sweterek :)
Pozdrawiam

Pannapierniczkowa pisze...

Masz bardzo fajne włosy!
Świetna torebka.

Anonimowy pisze...

ścięłaś hery? xD

Amelia pisze...

straasznie podoba mi się torebka *.*

Anonimowy pisze...

scielas wlosy !???

Roksana pisze...

Nie ścięłam włosów, po prostu tak brzydko i krótko wyszły

Kejtt pisze...

Pięknie wyglądasz na pierwszym zdjęciu ;)

Maolamia pisze...

Bardzo fajny zestaw, idealny do opisu ;)