2/06/2014

FAUX FUR

   Któż by nie chciał przedłużyć sobie ferii o kolejny tydzień? Ja przedłużyłam, ale tylko przez dziwną chorobę, która zamieniła się w okropne zapalenie spojówek. Gdy patrzę na mój stan nasuwa mi się na myśl jedno wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam pewne wakacje na działce u moich dziadków i wielką kocicę, która usadowiła się w garażu żeby urodzić swoje dzieci. Kiedy już to się stało oczekiwałam widoku uroczych, malutkich kotków, a razem z moim dziadkiem i siostrą znaleźliśmy zaniedbane maleństwa z zaropiałymi oczkami, które potem moja babcia przemywała rumiankiem. Mój stan jest podobny, czuję się jak mały zaniedbany kotek po którym dodatkowo jeszcze przejechał czołg.
   Z rozżaleniem i smutkiem powinnam przejśc, może trochę mało zręcznie, do mniej przykrego tematu jakim jest moja stylizacja. Zdjęcia zrobiła Ewa Falczewska milion miesięcy temu kiedy nie było jeszcze śniegu. Moje ultra cieplutkie futerko nie było mi wtedy jeszcze tak bardzo potrzebne, wielki wełniany komin też nie, jednak zakładałam te części garderoby sądząc, że już jest zimno i muszę się opatulic. Reszta jak zwykle pozostała czarna jak smoła. 













7 komentarzy:

Nancy Wilde pisze...

I love faux fur coats, there is something luxurious about them. You look ravishing, I love your poetic beauty.

granatuja pisze...

Masz niepowtarzalny styl ;-)

oczynamode pisze...

Niesamowicie piękne są te zdjęcia!

Kalina pisze...

bosko <3 uwielbiam CIĘ!

Faustyna pisze...

Bardzo podoba mi się ten look. Futro jest świetne, od razu przykuwa uwagę.

Faustyna i Paulina pisze...

Idealna! :)

peach pisze...

Amazing post! :0 I'm trying out for a sponser, and if you could comment like literally 1 letter on my blog, I'll love you! Thanks for your support<3 xx Peach

http://momomoworld.blogspot.com