2/18/2015

na czarno

Zima, szczególnie bez śniegu wokoło jest okropnie nudna i straszna. Łódź jest taka smutna kiedy brak w niej ciepła i światła lub kiedy brak jej białej, puchowej pokrywy, która przykrywałaby brzydote i szarość. Od nudy i mrozu ratuje mnie moje łóżko, pyszne jedzenie i seriale. Kiedy już muszę wyjść z domu próbuję jak najskuteczniej ochronić się od mrozu. Czarne futro, które kupiłam przed zimą jest chyba najcieplejszym okryciem jakie miałam kiedykolwiek. O tej porze roku najlepiej czuje sie w czerni, wiec znów przedstawiam wam outfit cały na czarno. Zdjęcia wykonała cudowna Elwira Szczęsna, której jak zawsze strasznie dziękuje.

















12/25/2014

wesołych świąt

   Czas świąt nie jest dla mnie niczym wyjątkowym. W tym okresie jedyną zabawną rzeczą jest to, że mój królik zamiast obgryzac gałązki owocowe, stara się za wszelką cenę zjesc choinkę. Najchętniej zjadłaby ją razem z lampkami i łańcuchem. To trochę przykre, że święta z roku na rok tracą coraz bardziej swój urok i magię.
   W zeszłym roku miałam okazję w okresie mocno poświątecznym zrobic zdjęcia podczas okropnego mrozu i śniegu w Off Piotrkowska Center. To nie był zbyt dobry pomysł, więc finalnie skończyłam w uroczej kawiarni podróżniczej "Daleko Bllisko" mieszczącej się na terenie Off. Znajdziecie tam najpyszniejsze na świecie kakao i na pewno mnóstwo innych pysznych rzeczy.

  










11/28/2014

good friday


Ten wpis to ostatnie wspomnienia ciepłych, słonecznych, jesiennych dni. Mróz przyszedł znikąd i bardzo mi się to nie podoba. Jedynym plusem zimnych dni jest to, że nareszcie będę mogła zakładać wszystkie moje cieplutkie futra.
W dzisiejszej stylizacji wyjątkowo nie postawiłam na wszechobecną czerń. Połączenie białej sukienki z zielonym płaszczem bardzo mi przypasowało. Płaszczyk dodatkowo jest jednym z moich najlepszych lumpeksowych zakupów. Zdecydowanie go uwielbiam.

fot. Ewa Falczewska












11/19/2014

allblackeverything

Moja aktywność na tym blogu to jedno wielkie nieporozumienie, ale w końcu jestem. Pierwszy post od miliona lat i nie ostatni w tym miesiącu. Należą mi się wielkie gratulacje. Jeśli chodzi o stylizację to w czerni mogłabym przechodzić całą jesień i zimę. To idealny kolor dla ludzi takich jak ja, czyli leniwych i nigdy nie wiedzących dokładnie w co mają się ubrać. Zdjęcia wykonała cudowna Elwira Szczęsna.

PS Jeśli wśród was osoby, które zajmują się fotografią i chciałyby zrobić mi zdjęcia to zapraszam do pisania na mój adres e-mail (lroxys@wp.pl) lub kontaktowanie się poprzez wiadomości prywatne na moim facebook'owym fanpage'u >CLICK<















6/03/2014

Green coat for Santa's elf

 W przeciwieństwie do mojego ukochanego króliczka, mój blog to jedno wielkie zaniedbanie. Moje lenistwo w tej sprawie przewyższyło wszystko, dlatego piszę sobie ten wspaniały, piękny wpis w okresie kiedy nie powinnam tego robic, kiedy każdy leniwy uczeń stara się poprawic to co spartolił przez cały rok szkolny. Całe szczęście, mój królik wspaniale pomaga mi w nauce, zjadając podręczniki bez opamiętania.
  Z opublikowaniem zdjęc czekam chyba od marca, z jeszcze kolejnymi chyba od grudnia. Z przedstawieniem wam mojego zielonego (ukochanego) płaszczyka czekałam pewnie z dwa lata. Nie mam wspanialszego płaszczyka, w tym jedynie mogę poczuc się niczym elf Świętego Mikołaja przez cały rok. Bo mimo, że płaszczyk jest wełniany to idealnie nadaje się na okres wiosenny lub jesienny. Dobrałam do neigo spódniczkę uczennicy i kwiatową apaszkę. Wszystko takie kochane i takie piękne, a zdjęcia robiła Elwira Szczęsna, która jest super i której bardzo dziękuje!

PS zapraszam na mój INSTAGRAM @roksana_kazmierczak